Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Goya
adeptka koktajlowa

Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: USA
|
Wysłany: Czw 21:55, 12 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Dziewczyny musze Wam powiedziec, ze dzis sie wazylam i mam 1 kg mniej, zdziwilam sie bardzo i pomyslalam, ze kg to jeszcze nic... ale mobilizujace.
Bylam dzis u znajomych i mieli wage wiec wskoczylam na nia i wazylam wedlug tamtej wagi 3 kg mniej ciekawe co???
macie tez tak??
zastanawiam sie czy kupic nowa wage moze moja jest do niczego hmmmm
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Kasandra
koktajlowe guru

Dołączył: 31 Sty 2009
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 11:47, 13 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Cześć dziewczyny!
Goya,tak właśnie jest z wagami.Różne wagi pokazują różne wartości.Nie wiem dlaczego tak jest,prawdopodobnie producenci nie wysilają się pod względem jakości i dokładności swoich produktów.Dlatego przyjęłam zasadę że ważę się zawsze na jednej wadze (oczywiście na swojej),bo nawet jeśli nie jest zbyt dokładna to przecież ubytek kilogramów pokaże.
Swoją wagę możesz jednak sprawdzić.Wystarczy położyć na niej 2-3 torebki np.cukru i zobaczyć co pokaże.Zawsze będziesz miała jakieś pojęcie o jej dokładności.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Goya
adeptka koktajlowa

Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: USA
|
Wysłany: Pią 16:28, 13 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Kasandra moja waga chyba zwariowala... musze kupic nowa, stara jest elektroniczna, jak na niej poloze cukier itp, nic nie wskazuje.
Jak sie waze na niej w roznych miejscach i pokazuje mi za kazdym razem inna wage
hehehe
|
|
Powrót do góry |
|
 |
malaga
koktajlowe guru

Dołączył: 12 Sty 2009
Posty: 630
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 17:37, 13 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
No, wagi tak mają. Ja też na różnych wagach mam różne wyniki. Ale za miarodajne przyjęłam te domowe. Przyjęłam, że własna waga na pewno mnie nie oszuka ;) I do tej pory wykazuje się dużą precyzją, mimo tego, że była jedną z najtańszych w sklepie...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Noelka
ekspert koktajlowy

Dołączył: 15 Sty 2009
Posty: 443
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon 13:50, 16 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
No to nadszedł czas na pierwsze podsumowanie. Po miesiącu koktajlowania (w tym cztery weekendówki) jest mnie mniej o 3,5 kilograma, w obwodach po 3 centymetry. Czuję się na prawdę w wiele lepiej, mam o wiele wiecej energii. Już nie ma we mnie tego nieustajacego pragnienia, żeby zapaść w sen zimowy i obudzic się na wiosnę. Jedyny negatyw jaki widzę to, że skóra na burzuchu zrobiła się jakaś taka galaretowata, ale to w sumie moja wina, bo do ćwiczeń zabrać się jakoś nie mogłam, a galareta zrobiła się, bo już nie ma tam tyle wypełniającego tłuszczyku. Poza tym same zalety, tłuszczu mniej, włosy nie wypadają jak przy innych dietach, powiedziałabym, że są jeszcze mocniejsze, cera zdecydowanie lepsza.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kasandra
koktajlowe guru

Dołączył: 31 Sty 2009
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 10:43, 18 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Cześć dziewczyny,
jak już pisałam w innym poście zrzuciłam 4kg w czasie dwóch weekendówek czyli osiągnęłam wagę 60kg.Staram się jeść strukturalnie,chociaż zdarzją się drobne grzeszki.Mimo to waga utrzymuje się na poziomie 60kg.
Dzisiaj rano weszłam na wagę a tu miła niespodzianka.Około 0,5kg mniej. Nie mam wagi elektronicznej tylko taką tradycyjną ze wskazówką,dlatego piszę że około pół kg.Ciekawe czy to przejściowy,czy bardziej trwały spadek?Pożyjemy-zobaczymy.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
malaga
koktajlowe guru

Dołączył: 12 Sty 2009
Posty: 630
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 20:23, 18 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Gratulacje!
Takie niespodzianki to chya wszystkie lubimy ;)
Pozdrawiam!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dorunia
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: południe kraju
|
Wysłany: Pią 18:39, 20 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
widzę, że idzie Wam rewelacyjnie. Ja zaczynam mieścić się w nową spódnicę (kupiłam za małą :) chociaż spadek wagi nie jest rewelacyjny.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dorunia
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: południe kraju
|
Wysłany: Sob 9:43, 21 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Kocham dietę strukturalną :)
Wchodzę dzisiaj na wagę i jest 0,8 kg mniej !!! Moja radość nie zna granic. Siedzę przy kompie i śmieję się sama do siebie.
A wczoraj się martwiłam, że spadek wagi nie jest duży. Nie robiłam weekendowej tylko cały czas jem 100% strukturalnie.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
rodos
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 51
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 12:56, 21 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
cześć dziewczyny
jakoś trudno mi schudnąć, moja waga poszła nawet w górę, z tą dietą nie za bardzo mi wychodzi, jestem głodna i najchętniej sięgam po słodycze. Jak to przezwyciężyć, bardzo chcę schudnąć. Proszę poradźcie mi jak stosować się do tej diety, żeby nie być głodnym....
|
|
Powrót do góry |
|
 |
malaga
koktajlowe guru

Dołączył: 12 Sty 2009
Posty: 630
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 17:10, 21 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Ech, no poza wytrwałością to chyba niewiele można tu poradzić... A pijesz dużo zielonej herbaty i wody? To naprawdę pomaga. No i jeszcze pytanie czy nie przesadzasz z "obcinaniem" kalorii? Bo to przecież nie o to chodzi. Ja jak mam czas, to robię dwudaniowe obiady z książki kucharskiej i wtedy zwykle aż muszę przesuwać kolację na późniejszą godzinę, bo nie miałabym jej gdzie zmieścić... A jak mnie ciągnie do słodyczy, to robię słodki koktajl, jem gorzką czekoladę (Lindt pomarańczowa jest fantastyczna!), bakalie albo jakieś pełnoziarniste ciasteczka. Nie głoduję. I jem samo dobre :)
Na pewno jesteś w stanie znaleźć w tej diecie dania i desery, które będą dla ciebie dobre i sycące.
Trzymam kciuki, Rodos, za Twoją wytrwałosć!
Pozdrawiam!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Goya
adeptka koktajlowa

Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: USA
|
Wysłany: Sob 21:06, 21 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Kochane wlasnie jestem po weekendowce :))))))))))))))))))))) upi upi upi :))
wytrwalam.
Musze sie pochwalic, ze zrzucilam prawie 1.5 kg mam nadzieje ze waga nie wzrosnie poczekam przez tydzien, napewno bede ja robic co jakis czas moze raz na miesiac??
Rodos wytwalosci ja pije dwa koktajle dziennie a miedzy nimi normalny posilek czasami nawet nie strukturalny, powiem, ze slodyczy unikam jak ognia.... w domu jest ich malo i ja tez nie mam wielkiej ochoty siegac.... no czasami na imprezach u znajomych skubne nawet duza porcje ciacha.....
ale z glowa... nie ma co sie katowac na sile...
Malaga zreszta wszystko pieknie opisala DASZ RADE :)
Ja mialam isz na diete z herbalifem ale nie zaluje ze nie poszlam ciesze sie ze uslyszalam przez przypadek o diecie dr. Bardadyna - jest poprostu zdrowsza :)))
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kairo
młodsza koktajlowiczka

Dołączył: 31 Sty 2009
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie 10:02, 22 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Gratulacje Goya :) Ja jakoś nie mogę się na razie zmobilizować do weekendówki. W tygodniu staram się jeść dwa koktajle dziennie, ale w weekend jest o wiele trudniej z tymi koktajlami. Tyle smacznych rzeczy w domu, tyle zachcianek bo właśnie w weekend mam czas na ich przyrządzanie. Jakoś nie potrafię sobie ich odmówić.
Waga właściwie stoi w miejscu a ja mam poczucie że naprawdę dużo zmieniłam w swojej diecie. pilnuję żeby obiady były strukturalne, a słodycze omijam szerokim łukiem. Może to wszystko spowodowane jest moimi problemami z tarczycą. Jednak myślę sobie że skoro ograniczyłam kaloryczność posiłków bardzo to waga tez powinna się ruszyć.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dorunia
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: południe kraju
|
Wysłany: Pon 11:06, 23 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Rodos - przelicz jeden dzień na kcal - może za mało jesz ? Na początek trzeba przestawić organizm na te wszystkie zdrowe produkty i mieć zawsze pod ręką zdrową przekąskę. dopiero jak posmakujesz zrób sobie weekendową i efekt będzie. A potem tylko wytrwałość. Trzymam za Ciebie kciuki - uda Ci się jak Ty tego będziesz chciała :)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dorunia
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: południe kraju
|
Wysłany: Pon 11:13, 23 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Kairo - uważaj kochana z tą tarczycą. Mnie leczyli 5 lat na niedoczynność i brałam hormonki, po których wyglądałam okropnie. I przypadek, zmiana pracy i wizyta u dobrego specjalisty endokrynologa mnie "wyleczyła" - okazało się, że miałam nerwicę, a nie chorą tarczycę mimo złych badań izotopowych. Może zafunduj sobie konsultacje u jakiegoś innego autorytetu endokrynologicznego. Nasi lekarze z taką łatwością ferują wyroki.
No i nie przesadź z tym ograniczeniem kaloryczności posiłków.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|