 |
Forum o Żywieniu Strukturalnym
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
rodos
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 51
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 12:07, 06 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Witam wszystkich
postanowiłam dołączyć do was, bo testowałam już różne diety i nic mi nie wychodzi. Mój problem to jedzenie słodyczy , a w szczególności wieczorne napady głody, wtedy najbardziej mam ochotę na węglowodany, czyli coś słodkiego. Jak myślicie, czy dam radę na diecie strukturalnej i czy rzeczywiście można tak szybko na niej schudnąć i jednocześnie dobrze się czuć? Proszę o rady, jak mam przetrwać ten pierwszy najgorszy okres:)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Noelka
ekspert koktajlowy

Dołączył: 15 Sty 2009
Posty: 443
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią 15:40, 06 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Na pewno dasz radę. Koktajle są dośc słodkie, a pogotoweim ratunkowym jest koktajl czekoladowy. Ja, prawdę mówiąc straszliwy łasuch (za krówki mogę zabić) będąc trzy tygodnie na strukturalnej (no tak nie w 100%, ale jednak z przewagą)słodycze zaczęłam obchodzić bez żadnego żalu. Czasem skuszę się na jakis słodki kawałek (ciasto na imieninach koleżanki), ale na tym jednym się kończy, a nie jak poprzednio łapałam wiatr w żagle i rąbałam wszystko, co było w zasięgu ręki.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Goya
adeptka koktajlowa

Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: USA
|
Wysłany: Pią 16:38, 06 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Rodos:)) witaj., zdziwisz sie ale ja tez uwielbiam czekolade, wszystko co slodkie zreszta,
stosuje koktajliki czwarty dzien, i musze przyznac, ze nie ciagnie mnie na slodycze, jak na razie, bo koktajle sa wysmienite, moze dlatego tez ze pije kawe z cukrem i ona dodaje mi tej brakujacej potrzeby slodkosci w moim organizmie.
Rodos musisz sprobowac, nic nie tracisz a mozesz zyskac
|
|
Powrót do góry |
|
 |
amplexus
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 19 Sie 2008
Posty: 45
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 19:25, 06 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Hej, dziewczyny ja też uwielbia czekoladę. Ale staram sie po prostu nie zaczynać nic słodkiego jeść bo wtedy nie potrafię przestać potem wpadam w trans i tak ciągnę łakomstwo przez dwa tygodnie. Ale od jakiś paru tygodni się trzymam.
Rodos warto spróbować bo dokładnie nic nie tracisz.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
iwonesku
młodsza koktajlowiczka

Dołączył: 24 Maj 2008
Posty: 100
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: małopolskie
|
Wysłany: Sob 9:14, 07 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
z dwojga złego zawsze można sobie zrobić owsiane ciasteczka i mieć pod ręką..przynajmniej strukturalne są
|
|
Powrót do góry |
|
 |
rodos
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 51
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 10:10, 07 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Cześć dziewczyny, dzisiaj postanowiłam zacząć weekendówkę, a właściwie wczoraj wieczorem, może jak mi się trochę obkurczy żołądek i trochę stracę na wadze, to później będzie łatwiej, przynajmniej taką mam nadzieję.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
amplexus
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 19 Sie 2008
Posty: 45
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 12:50, 07 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Pierwsza weekendowa jest zawsze najgorsza, później człowiek już się przyzwyczaja. Pamiętaj aby dużo pić.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
rodos
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 51
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 11:03, 09 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Moja weekendówka nie dotrwała do końca, a mimo to ważę 64,4, czyli schudłam, bardzo opornie mi to idzie, jakoś nie mogę przestawić się na inne odżywianie, koktaile bardzo lubię, ale najgorzej jest w porze obiadowej, nie wiem za bardzo co jeść, mięsa nie lubię, na wegetariańskie potrawy nie mam czasu. Co można zjeść na obiad strukturalny, żeby zrobić go szybko i żeby był smaczny, lubię sałatki, macie jakieś pomysły? Będę wdzięczna:)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Noelka
ekspert koktajlowy

Dołączył: 15 Sty 2009
Posty: 443
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon 13:22, 09 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Makaron razowy ugotowany, tak około szklanki
pomidor w kostkę
ogórek kiszony w kostkę
papryka w kostkę
cebulka ze szczypiorem, albo sam szczypior drobno pokroić
rzodkiewki w ćwiartki
oliwki na pół
wymieszac i zalać dowolnym sosem np. vinegret, albo po prostu oliwą plus łyżeczka octu winnego i zioła.
wymieszac wszystko i można pożerac od razu, albo wstawić do lodówki, żeby trochę przeszło soba i też jest dobre, a nawet może jeszcze lepsze. Ja to często stosuję jako obiad w upalne dni.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
rodos
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 51
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 14:54, 09 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Dzięki Noelko za przepis, czy dużo udało ci się schudnąć na tej diecie i jak długo się odchudzasz?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Noelka
ekspert koktajlowy

Dołączył: 15 Sty 2009
Posty: 443
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon 19:45, 09 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Poważną decyzję podjęlam trzy tygodnie temu, no już prawie cztery. Zrobiłam trzy weekendówki, a w pozostałe dni rano koktajl zielony, a potem dużo owoców, obiad mało strukturalny, ale z każdym dniem jest coraz lepiej. staram się, zeby było w nim coraz więcej strukturalnych rzeczy. nie zawsze to wychodzi, bo rodzinę mam dośc sporą(4 dzieci i mąż) i oni nie koniecznie są zielskiem i kaszą. Staram się skończyć kłpanie paszczą o 19, oczywiscie sa od tego wszystkiego wyjątki, ale jem zdecydowanie mniej niż poprzednio. Zaczynając ważyłam 72,2 kg przy wzroście 160 cm, a teraz ważę 69,1.
Bardzo odpowiada mi ta dieta, bo nie ma restrykcyjnych rzeczy, że wolno mi tylko to i to, a po skończeniu rzucam się na wszystko, czego nie było wolno. Jest tak duzo produktów dozwolonych, że moge wybierać z tego to, co lubię. tak naprawdę to większośc tych rzeczy normalnie się jada. Teraz tylko po prostu świadomie zwiększa się ich ilość, a rezygnuje bez żalu z tych mniej wartosciowych. Poza tym te inne też można jeść, byle stanowiły margines.
Wyjątkiem oczywiście jest weekendówka, gdzie ściśle musisz sie trzymać reguł, ale z drugiej strony jest to tylko dwa dni. na tyle mozna sie swobodnie zdecydować, a efekty naprawdę widać.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Katarinka
młodsza koktajlowiczka

Dołączył: 02 Gru 2008
Posty: 100
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Śro 8:51, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Czesc Dziewczyny:) o jakiej porze dnia waga jest najbardziej rzeczywista? Najoptymistyczniejsza jest z samego rana, na czczo, ale nie wiem, czy jest prawdziwa. Podobnie jest ze wzrostem - rano mierzymy wiecej niz mamy w rzeczywistosci. Pytam bo w moim przypadku sa spore rozbieznosci w wadze porannej a tej popoludniowej i wieczornej, roznica to nawet ok 2,5 kg. Wiem ze skladaja sie na to wszystkie plyny i pokarmy, ktore przyjelam, ale zeby az tyle? jak jest w Waszym przypadku?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
malaga
koktajlowe guru

Dołączył: 12 Sty 2009
Posty: 630
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 9:46, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Hej
Mam dokładnie tak samo - różnica wynosi 2-2,5 kg.
Wydaje mi się, że ważenie poranne jest o tyle bardziej mierzalne, że nie zależy od wielkości zjedzonego przed chwilą posiłku i faktu, czy już się było w toalecie czy nie. Po nocy układ trawienny powinien być raczej uspokojony, więc myślę, że to dobry moment :)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kairo
młodsza koktajlowiczka

Dołączył: 31 Sty 2009
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Śro 11:18, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Ja mam dokładnie takie same różnice w wadze. Jak robiłam weekendówkę to ostatniego dnia wieczorem zważyłam się bo nie mogłam się powstrzymać i wyszło na to, że nawet przytyłam 1 kg. Za to następnego dnia rano, że jednak schudłam :)
Dzisiaj wieczorem zaczynam kolejną weekendówkę, mam nadzieję że w tygodniu będzie mi łatwiej niż w weekend. Jedno jest pewne - zamieniam mleko sojowe na kefir!
Ostatnio zmieniony przez Kairo dnia Śro 16:47, 11 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dorunia
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: południe kraju
|
Wysłany: Śro 11:22, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Ja ważę się zazwyczaj rano i to po uprzedniej wizycie w toalecie. Wtedy mam najniższą wagę. Ale jak robię weekendową to wchodze na wagę również po powrocie z pracy, zeby sobie dodać motywacji, bo wtedy też widać, ze waga spada.
Najważniejsze, zeby zawsze była to ta sama pora dnia.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Forum Forum o Żywieniu Strukturalnym Strona Główna
-> *Waga w dół* Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3 ... 49, 50, 51 ... 102, 103, 104 Następny
|
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3 ... 49, 50, 51 ... 102, 103, 104 Następny
|
Strona 50 z 104 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
|