Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kairo
młodsza koktajlowiczka

Dołączył: 31 Sty 2009
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon 23:55, 09 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Hehehe czyżbyśmy wszystkie były w pełni zmobilizowane do działania bo poczułyśmy, że wiosna się zbliża :) Fajnie, że wracacie bo w "kupie" raźniej :)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Noelka
ekspert koktajlowy

Dołączył: 15 Sty 2009
Posty: 443
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto 10:40, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Ja też wracam. Dwa tygodnie były zupełnie nie strikturalne, bo nie miałam jak. Z przyjemnością do was wracam. Od dzisiaj zaczynam weekendówkę.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Joan
arcymistrz koktajli

Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 1000
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kunice k/Legnicy
|
Wysłany: Wto 22:54, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Hej Noelka, trzymamy kciuki....
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Noelka
ekspert koktajlowy

Dołączył: 15 Sty 2009
Posty: 443
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 11:11, 11 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Dzień pierwszy i jestem strasznie głodna. Znowu mi się rozciągnął żołądek. Na znalezienie sobie absorbującego zajęcia nie ma szans, mam pilną pracę na komputerze, a wiadomo, jak komputer wpływa na chęć pogryzania. Byle do jutra. Jutro już się naprawdę czymś zajmę i moze uda się przetrzymać. Trzymanie kciuków bardzo wskazane.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Joan
arcymistrz koktajli

Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 1000
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kunice k/Legnicy
|
Wysłany: Śro 16:21, 11 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
oj trzymam Noelka trzymam, ja mam wyłącznie robote przy kompie, a do tego wracam do domu i dalej do komputera.... i to przez to (min.) tak przytyłam.... cięzko pracowałam po nocach, ssałao mnie, że szok, nie mogłam sie skupić to dawaj batonik, kanpka, albo po prostu sam chleb!!!!!! A że dłuzszy czas miałam tyle roboty i no time dla sportu, jest jak jest....
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Goya
adeptka koktajlowa

Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: USA
|
Wysłany: Czw 2:10, 12 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Trzymamy kciuki :)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Joan
arcymistrz koktajli

Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 1000
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kunice k/Legnicy
|
Wysłany: Czw 10:02, 12 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Noelka, jak tam dzień drugi?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Noelka
ekspert koktajlowy

Dołączył: 15 Sty 2009
Posty: 443
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 11:43, 12 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Ja też, jak siedzę przy koputerze to tylko szukam pretekstu, zeby zrobić sobie przerwę (czytaj - wchłonąć coś), a odwłok rośnie cicho i beszelestnie. Drugi dzień zaczęty. Ssie mnie z glodu, za niecałą godzinę drugi dzisiejszy koktajl. Nie wiem, czy wy też tak macie, ale ja po tym drugim to robię się bardzo szybko straszliwie głodna. z wielkim trudem dociągam do tego obiadowego z tuńczykiem.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kairo
młodsza koktajlowiczka

Dołączył: 31 Sty 2009
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Czw 12:11, 12 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Neolka ja mam tak samo, po tym drugik koktajlu bardzo szybko che mi się jeść. właściwie to już chce mi się jeść. Jestem w pracy, a mój szef przed chwilą zjadł bułeczkę z serem na wierzchu stopionym i teraz w całym pokoju tym jedzeniem pachnie. Kurcze aż jestem teraz ła na niego! No ale przecież nie powiem mu że ma nie jeść bo ja mam weekendówkę.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
malaga
koktajlowe guru

Dołączył: 12 Sty 2009
Posty: 630
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 12:18, 12 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
No ja od nikogo poza moim facetem nie wymagam, żeby nie drażnili moich zmysłów podczas weekendówki. Z kolei mojego to wyszkolołam tak, że nawet się do mnie nie zbiża ze swoimi pysznymi śniadaniowymi lub kolacyjnymi kanapeczkami. A obiad zjada cichaczem w kuchni :D
Niestety właśnie na zapachy pozostające po gotowaniu nie da się nic zaradzić..
Ostatnio zmieniony przez malaga dnia Czw 12:18, 12 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Noelka
ekspert koktajlowy

Dołączył: 15 Sty 2009
Posty: 443
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 12:19, 12 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Ja sobie wtedy powtarzam, że będę piękna, że te moje ulubione dżinsy (mam je jeszcze w szafie mimo, że od 10 lat nie mogę się w nie wcisnąć) będą na mnie super leżały. Co nie znaczy, ze jestem przez to mniej głodna. Ja mam pracę w domu, więc z tym jest jeszcze większy problem, bo unoszą się tu różne zapachy (młodzież robi sobie przekąski), a wszystko jest na wyciagnięcie ręki.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kairo
młodsza koktajlowiczka

Dołączył: 31 Sty 2009
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Czw 12:22, 12 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
To straszne!! Dobrze że za 10 min będę piła koktajl.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Joan
arcymistrz koktajli

Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 1000
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kunice k/Legnicy
|
Wysłany: Czw 20:28, 12 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Jak mój robi sobie na noc jedzenie, to albo ide do kompa, albo kładę sie spać... cos strasznego, kiedy razem oglądamy tv, a mojemu włącza se lampka kucharza wynalazcy! Bosheeee.... W pracy mam kantynę, więc najwyżej nie pójdę z moja paczka na śniadanko lub obiadek....
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Goya
adeptka koktajlowa

Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: USA
|
Wysłany: Czw 23:29, 12 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Joan wczoraj wieczorem to ja na mojego meza warczalam, zjadl obiad a ja wypilam koktajl, za jakies dwie godzinki juz myszkuje po lodowce, a mnie skreca... wrrrrrr
i sie dre po nim az mi go troche szkoda a pozniej sie ukrywa po kuchni i zajada normalnie ubaw....
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Joan
arcymistrz koktajli

Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 1000
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kunice k/Legnicy
|
Wysłany: Czw 23:48, 12 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
taaa.... terror w chacie, bo żona się odchudza... już za długo siedzę przy kompie, zaczyna mnie ssać....
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|