 |
Forum o Żywieniu Strukturalnym
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
natalusk
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 03 Mar 2010
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 19:28, 03 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Pisałam już w innym wątku, ale widzę, że nikt tam n ie zagląda więć spytam się tu :)
Kamilko może Ty mi odpowiesz
A zatem jestm już weteranką diet i nawet udało mi się schudnąć, zaszłam jednak w ciąże i ona zrobiła swoje. Teraz już nie ma wytłumaczenia, że karmię, więc muszę się wziąć za siebie. Tym bardziej, że we wrześniu z partnerem bierzemy ślub
Mam do stracenia około 13 kg.
Moje pytania dotyczące diety:
- Czy kupwałyście gotowy jadłospis?
( troszkę on drogi- przy małym dziecku ciężko o taki wydatek )
- jak nie kupowałyście to z kąd wiecie co jeść? \
- kupiłam książkę weekendowe odchudzanie- czy można zrobić całe pełne trzy dni ze wszytskimi posiłkami? w książce jest napisane , że metabolizm zwalnia dopiero po 3 ,4 dniu.
z góry dziękuję za odpowiedzi
pozdrawiam cieplutko
Natalia
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Kasandra
koktajlowe guru

Dołączył: 31 Sty 2009
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 22:33, 03 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Natalusk, gotowego jadłospisu nie kupowałam i myślę, że większość dziewczyn na tym forum nie kupowała. Moim zdaniem bardziej niż jadłospis opłaca się kupić "Odchudzającą książkę kucharską" dra Bardadyna. Są tam naprawdę fajne przepisy.
Skoro nie masz tej książki, to w tym dziale ("Dzień jak co dzień") jest wątek "Produkty dozwolone". Z tych produktów można skomponować strukturalne potrawy. Jak czasem dodasz trochę czegoś niestrukturalnego, to nic się nie stanie. Możesz też korzystać z forumowej książki kucharskiej, niektóre przepisy pochodzą z książki Doktora.
Nie bardzo rozumiem Twoje pytanie o weekendowe odchudzanie. Tzw. weekendówka trwa 2,5 dnia i w tym czasie pijemy tylko koktajle. Nie wiem więc o jakich posiłkach piszesz.
Jeśli jeszcze coś jest dla Ciebie niejasne, to pytaj.
Pozdrowienia.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kamilka
młodsza koktajlowiczka

Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 23:45, 03 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Natalusk - ja również nie kupywałam diety,nie potrafię dostosować się do jadłospisu. Układam sobie dietę każdego dnia, można powiedzieć, że spontanicznie ;)
Kasandra wspominała o "odchudzającej książce kucharskiej" - ja ją mam. Są tam fajne, proste przepisy z produktów, które zazwyczaj ma się w swoim domu. Ostatnio ja testuję po kolei każdą zupę ;)
Co do weekendówki - mnie się nie pytaj. Ja jej nie robię. Jak już pisałam, nie potrafię się ściśle dostosować do narzuconego dla mnie jadłospisu. Wolę pić 1-2 koktajle wciągu dnia i do tego normalne posiłki, takie jakie akurat będę chciała.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
natalusk
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 03 Mar 2010
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 18:37, 04 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Dziękuję dziewczyny za odpwiedź.
Jakiego blendera używacie?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
natalusk
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 03 Mar 2010
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 14:19, 05 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Wczoraj wieczorem zaczęłam weekendówkę. Dzisiaj czuję się rewelacyjnie, chociaż i tak odczuwam głód
Po weekendówce chcę się odżywiać strukturalnie tylko nie wiem co było by lepsze, czy przejść na diete 800 kcal, 1200 kcal?
Czy może odżywiać się strukturalnie nie zwracając uwagi na zjedzone kalorie i co tydzień lub dwa robić weekendówkę?
Całuję
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kamilka
młodsza koktajlowiczka

Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 15:38, 05 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
ja aż tak się nie ograniczam jeśli chodzi o kalorie, ale je liczę. Wiem, że nie wszystkie Dziewczyny tutaj liczą, tylko odżywiają się strukturalnie.
Jeśli chodzi o mnie to jestem na 1200-1400kcal. Taki mam zakres. Piję jeden koktajl dziennie, rano. Do tego robię obiad całkowicie strukturalny, a co do śniadania czy kolacji, to już różnie bywa. Ale staram się te 30% produktów nie strukturalnych nie przekroczyć.
A teraz jeśli chodzi o Ciebie. Moim zdaniem jeśli robisz weekendówke to może zacznij od 800kcal dziennie, po dwóch dniach dołóż kolejne 100kcal, aż dojdziesz np. do 1200kcal. No i ja bym robiła co dwa tygodnie weekendówkę, tak aby za bardzo nie przyzwyczajać organizmu do niej. Organizm musi mieć "poczucie", że się nie ograniczamy, bo inaczej będzie magazynował tłuszcz. Jeżeli zrobisz weekendówkę, potem kilka dni normalnego jedzenia i za chwilę znowu weekendówka, to może się do tego szybko przyzwyczaić, dlatego wydaje mi się, że lepiej zrobić dłuższy odstęp.
Takie jest moje zdanie, ale Dziewczyny mogą mieć inne ;)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kamilka
młodsza koktajlowiczka

Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 15:45, 05 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
a co do blendera to ja mam taki. Tylko bez tego pojemniczka po lewej.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kamilka
młodsza koktajlowiczka

Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 16:23, 08 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Cisza ostatnio na forum. Dziewczyny gdzie poznikałyście?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Milkaa
adeptka koktajlowa

Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 256
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Puławy
|
Wysłany: Śro 21:37, 10 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Witaj kamilka
jak Twój koktajl trawiasty? ciekawa nazwa;)
Nie pokazywałam się bo jest ze mną kiepsko, waga zastraszająco leci w górę. Juz mnie to zaczyna przerażać.może sie w końcu opamiętam :(
Niby piję na śniadanie koktajle i od 10 dni ćwiczę 6weidera, ale popołudnia są strasznie obżarte. Chyba już mnie zmęczyło to pilnowanie się, no i ta nuda, no i nic tylko jem.
oj jest źle...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kamilka
młodsza koktajlowiczka

Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 23:24, 11 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Milkaa - bo ten koktajl smakuje jak trawa :) Ale można sie przyzwyczaić. Teraz to sobie nawet nie wyobrażam, aby nie rozpoczynać dnia bez wypicia tego koktajlu.
Zrobiłam spore modyfikacje u siebie w jadłospisie i chyba dzięki temu zaczynam się czuć lepiej. I wychodzi na to, że chyba tylko mnie przesilenie wiosenne nie dopadło, bo wszędzie tylko czytam albo słyszę, że ktoś się teraz źle czuje, bo go przesilenie dopadło.
Milka - trzymam kciuki, aby opamiętanie szybko przyszło.
Ja własnie tak zmodyfikowałam swoje jedzenie, że najwięcej jem po południu. Zawsze tak miałam, że rano nie byłam głodna, ale jadlam to śniadanie, bo trzeba, bo na diecie muszę jeśc i kropka. Teraz zaczynam dzień od herbaty i wody, potem po trzech godzinach koktajl (ok. 9), po 12 jem śniadanie, następnie obiad i kolacja. I na mnie to naprawdę działa. I nikt mi nie wmówi, że musze jeść tak jak dietetycy karzą. Mam inny organizm, niż te "typowe", więc będę jadła tak, jak ja uważam za słuszne. Oczywiście trzymając się założeń diety strukturalnej, bo to jedyna dieta, która mi pasuje.
Nawet wspomniany koktajl trawiasty jest modyfikacją koktajlu zielonego, bo ostatnio robię go identycznie, tylko zamiast natki wrzucam kiełki :)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kamilka
młodsza koktajlowiczka

Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 23:32, 11 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
A tutaj przykłady mojej diety. Staram się jak najwięcej produktów strukt. używać. Kombinuję tez, jak robić własne desery, tak aby zabijały smaka na słodycze
czwartek, 04.03.2010
przed śniadaniem:1) koktajl trawiasty
śniadanie: 1) omlet
obiad: 1) zupa pomidorowa (z odchudzającej książki kucharskiej)
2) sałatka z pekinki, pieczarek, szynki, sosu czosnkowego, ogórka i kiełek
3) wątróbka indycza podsmażona na oleju rzepakowym z cebulką
kolacja: 1) 2 filety śledziowe w occie
2) kromka orkisza z serem żółtym
3) pomarańcza
razem 1315kcal
białko: 99g
węglowodany: 115g
tłuszcz: 60g
płyny: mineralka 2.2l ; czerwona herbata 1.2l ; zielona herbata 0.4l ; pokrzywa 1.1l
ćwiczenia: 750x brzuszki + 15 minut agrafki
spalone: ok. 250kcal
Ostatnio zmieniony przez kamilka dnia Czw 23:49, 11 Mar 2010, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kamilka
młodsza koktajlowiczka

Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 23:56, 11 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Wtorek, 09.03.2010
przedśniadanie: koktajl trawiasty
śniadanie: tektury z pastami (jajeczną i rybną), z rzodkiewką i pomidorem + sok grejpfrutowy; 1/2 grejpfruta
obiad: zupa-krem pieczarkowa; pierś kurczaka w sezamie + ogórki kiszone
kolacja: omlet czekoladowy + szklanka mleka
razem: 1425kcal
białko: 117g
węglowodany: 149g
tłuszcz: 47g
płyny:
mineralka 1,5l
pokrzywa 1l
wapno 0.2l
ćwiczenia:
1500x brzuszki
15 minut ćwiczeń z ciężarkami na ramiona i biust
30 minut agrafki
20 minut steppera
spalone ok. 1100kcal
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kamilka
młodsza koktajlowiczka

Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 0:00, 12 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Wiem, że nie jest idealnie. Ale mi się podoba, jak teraz jem. I choć waga pokazuje bzdury to usłyszałam kilka razy, że coś schudłam.
Milka - trzymaj się i nie daj jedzeniu sobą rządzić. Będzie dobrze...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
justyska
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 04 Mar 2010
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 17:29, 13 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
hej
Natalusk ja na Twoim miejscu nie ograniczałabym aż tak drastycznie kalorii w bardzo szybkim czasie z dnia na dzień zredukowanie "diety" do 800 kcal moim zdaniem nie jest zdrowe i właściwe postępowanie, bo poczujesz, że jesteś na diecie... i jak nie zobaczysz rezultatu na wadze to Ci się odechce diety... ale to moje prywatne zdanie możesz mieć inne
Powiem jak zrobiłam ja zaczęłam odchudzać się we wrześniu i wcześniej jak sobie policzyłam jadłam ok. 2000kcal (przed rozpoczęciem diety) więc zredukowanie do 800 to byłby szok dla organizmu. zaczęłam od jedzenia kolacji o 18 - 18.30 no może max 19.00 i był to koktajl. Następnie zaczęłam redukować ilość kalorii tak mniej więcej o 200kcal na tydzień i doszłam po około miesiącu do 1200 kcal. I stosują ją do dzisiaj. Zaczęłam stosować też coraz więcej produktów z listy dozwolonych. A i sama robię mleko bo to słodzone z kartonu mi jakoś nie podchodzi.
Weekendówki nie robiłam nigdy jakoś nie mam przekonania...
Nie wiem jak wy dziewczyny, ale ja zauważyłam, że na tej diecie nie zbyt szybko lecą kilogramy w dół, ale bardzo szybko zmniejszają się obwody, poprawia się samopoczucie i cera(ile ja kasy wydałam na leczenie trądziku a tu po 2 miesiącach diety jest super)
Kamilka mogłabyś podzielić się przepisem na ten omlet... wygląda mega smakowicie:)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Miriam
koktajlowy beniaminek

Dołączył: 27 Lis 2009
Posty: 63
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 18:12, 13 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
A ile schudłaś przez te pół roku Justysko?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Forum Forum o Żywieniu Strukturalnym Strona Główna
-> *Dzień jak co dzień* Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11 Następny
|
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11 Następny
|
Strona 7 z 11 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
|